Zasady i funkcje w nauce oraz sztuce
"Nauka to czary, które naprawdę działają"
Kurt Vonnegut

Obraz "𝙍𝙖𝙫𝙚 𝙂𝙖𝙣𝙚𝙨́𝙖" (2022) 100x80 cm, olej i akryl na płótnie, wystawiany był, m.in. na Uniwersytecie w Selçuk oraz w Międzynarodowej Galerii Sztuki Współczesnej Raha
W swojej działalności od zawsze integruję sztukę z nauką i na tej podstawie powołałam do życia Kulturoholiczka. Można doszukiwać się wielu ogniskowych skupiających światło tych dyscyplin, jedna staje się facylitatorem drugiej w procesie kształcenia i ścieżek edukacyjnych. Jedna bez drugiej praktycznie nie funkcjonuje, a to co łączy je w znacznym zakresie w procesie uczenia i uleczenia to... 𝐙𝐀𝐁𝐀𝐖𝐀!
Zarówno nauczanie sztuki jak i tej "poważnej" i "cięższej" gabarytowo nauki spełnia podstawowe funkcje zabawy, jeśli realizowane jest z pełną świadomością poczynań.
𝐟𝐮𝐧𝐤𝐜𝐣𝐚 𝐞𝐝𝐮𝐤𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐚 - doskonali zmysły, koordynację między zmysłem a umysłem, sprawczość w zakresie wiedzy o sobie samym, uwalnia potencjał ekspresyjny, pozwala nabywać nowe (wcześniej niepoznane) umiejętności, rozszerza paletę doznań
𝐟𝐮𝐧𝐤𝐜𝐣𝐚 𝐰𝐲𝐜𝐡𝐨𝐰𝐚𝐰𝐜𝐳𝐚 - przekazuje podstawowe zasady funkcjonowania w jakimś wyrywku rzeczywistości (czy to sala wykładowa czy wystawiennicza), wspomaga przyswajanie pewnych norm, przestrzegania reguł w różnych kombinacjach sytuacyjnych
𝐟𝐮𝐧𝐤𝐜𝐣𝐚 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐞𝐮𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐚 - przekazuje wiele form wyrażania uczuć, uwalniania napięć i emocji, ujawnia ekspresję uczestnika i konfrontuje świat zewnętrzny z kompilacją wewnętrznej reaktywności
𝐟𝐮𝐧𝐤𝐜𝐣𝐚 𝐤𝐨𝐦𝐩𝐞𝐧𝐬𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐚 - realizuje głębokie potrzeby aktywności, działań i uczestnictwa w zadaniach angażujących na różnych poziomach percepcji
𝐟𝐮𝐧𝐤𝐜𝐣𝐚 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐞𝐚𝐥𝐢𝐳𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐚 (𝐢𝐧𝐭𝐞𝐫𝐩𝐞𝐫𝐬𝐨𝐧𝐚𝐥𝐧𝐚) - umożliwia "wgląd w siebie", poznanie swoich mocnych i słabych stron, swoich ograniczeń i swoich możliwości, zakresu zdolności i umiejętności (to dzięki realizacji tej funkcji wiemy czy irytuje nas matma i czy jarają nas rzeźby :)
Do tego dochodzą funkcje: 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐤𝐬𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐚, która przemawia za wymknięciem się z ograniczonego systemu i za uczestnictwem w tych aktywnościach z przyjemnością oraz odprężeniem - coś w stylu "do nauki i zabawy ten przystąpi kto ciekawy"
oraz 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐠𝐨𝐭𝐨𝐰𝐚𝐰𝐜𝐳𝐚 - bo partycypowanie w czynnościach naukowo-artystycznych ma rozszerzać horyzonty, otwierać się na nowe eksploracje w nas samych i w związku z reakcjami my-świat.
Organizacja przeze mnie zajęć artystycznych oraz naukowych bez względu na grupę wiekową czy zakres merytoryczny realizuje 7 głównych zasad terapii pośredniej, będących zarazem zasadami terapeutycznymi zabawy. Nie ma znaczenia czy to oprowadzanie kuratorskie, czy zajęcia instruktażowe z mikroskopowania, czy terapia ruchem DMP - tylko traktując swoją przestrzeń eksperymentu jako plastyczną materię mogącą wpływać pośrednio oraz bezpośrednio na uczestnika i chcąc zmieniać czyjeś życie na lepsze nawet po godzinie wspólnych doświadczeń - robimy dobro i tworzymy fundament pod zarys kulturowy, który osobiście kreuję
𝐙𝐚𝐬𝐚𝐝𝐚 𝐮𝐤𝐢𝐞𝐫𝐮𝐧𝐤𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚: brak bezpośrednich, osobistych uwag (kiedy nauczyciel nazywa Cię debilem na samym końcu pomyślisz o niedoborze jodu, a trauma wywoła w Tobie krater bezkresny! Wiem z autopsji ) i brak także pochwał - nie wyróżniamy nikogo! Jesteśmy równi, choć różni, a nasz kierunek działań jest wspólny. Unia serc
𝐙𝐚𝐬𝐚𝐝𝐚 𝐧𝐢𝐞𝐩𝐫𝐳𝐲𝐬𝐩𝐢𝐞𝐬𝐳𝐚𝐧𝐢𝐚: #slowlife, każdy działa w swoim tempie (w praktyce najbardziej ograniczana zasada ever)
𝐙𝐚𝐬𝐚𝐝𝐚 ż𝐲𝐜𝐳𝐥𝐢𝐰𝐨ś𝐜𝐢: obowiązuje zarówno prowadzącego jak i uczestników. Wolność i swoboda, nie chcesz to nie przychodzisz :)
𝐙𝐚𝐬𝐚𝐝𝐚 𝐮𝐬𝐩𝐫𝐚𝐰𝐢𝐞𝐝𝐥𝐢𝐰𝐢𝐚𝐧𝐢𝐚: uzupełnia zasadę nr 1. Brak krytyki w obrębie całej grupy. Nikt niczego nikomu nie wytyka. Pełna akceptacja i otwartość na innych
𝐙𝐚𝐬𝐚𝐝𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐳𝐰𝐚𝐥𝐚𝐧𝐢𝐚: atmosfera swobody, dopasowana do grupy, łączy się z kalibrowaniem adekwatności bodźców towarzyszących - pobudzanie zmysłów dostosowane jest do wieku, tematu, okoliczności
𝐙𝐚𝐬𝐚𝐝𝐚 𝐨𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜𝐳𝐚𝐧𝐢𝐚: jasne zasady, wiadomo czego nie wolno a co jest jak najbardziej dozwolone - wartka sprawa w przypadku obrazów, których lepiej nie macać i odczynników, których nie wypada spożywać
𝐙𝐚𝐬𝐚𝐝𝐚 𝐫𝐞𝐟𝐥𝐞𝐤𝐬𝐣𝐢 𝐧𝐚𝐝 𝐬𝐟𝐞𝐫ą 𝐮𝐜𝐳𝐮ć 𝐢 𝐩𝐨𝐣𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚: detekcja kondycji powstających relacji kreacyjnych oraz reakcji powstającej np. przed sprawczość (ważne w obserwacjach dynamicznych eksperymentów naukowych czy w przypadku pokonywania lęków i zahamowań podczas ekspresji dramy). Następuje tu spontaniczna ekspresja treści nieświadomych i podświadomych, jedność ciała i umysłu, samorealizacja (np. wtedy, gdy na pytanie "co autor miał na myśli" uczestnik odpowiada celniej niż całe kolegium krytyków artystycznych :)
Może tyle gwoli wstępu, wychwytywanie takich widełek scalających to nie lada gratka :)
W ten sposób wtapiam istotę zabawy także w tworzenie kanwy filozoficznej, teoretycznej i pragmatycznej w swe własne funkcjonowanie
Niech życie będzie dla Was niekończącą się zabawą, z nutą uleczenia i poszerzania granic, bo pamiętajcie, że:
❝𝐎𝐨𝐨𝐨𝐨! 𝐌𝐨𝐠ę 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨!❞
