TWORZE[M]NIE

                „Kolory zamknięte w ssak barw miodu lanego

Na zmartwienia słomkowe podpięte jasnego

Kapelusza wszechstążką ostateczności (…)”

Ewa Klajman-Gomolińska



Wystawa Agnieszki Markowicz „TWORZE[M]NIE” stanowi próbę ożywienia relacji między twórcą, twórczym „ja”, a odbiorcą dzieła sztuki. Gdzie leży źródło sztuki? Tworzę ja, czy to sztuka tworzy mnie? Artystka próbuje zwrócić uwagę na różne etapy procesu tworzenia, źródła inspiracji, implikacje twórczości i nadawanie swoim pracom prawa bytu tudzież statusu tożsamości. Czy obraz jest wytworem imaginacji malarza, a może owocem interpretacji widza? Na ile podróże kształtują możliwości kreacyjne, zaś natchnieniem kierują wielcy mistrzowie i sztandarowe symbole w historii sztuki? Dorobek Markowicz z ostatnich kilku lat starałam się ująć w wymowne sekcje tematyczne. Kadry hiszpańskie przesycone wibracjami ostrych, wyrazistych barw i motywów narodowych, które narodziły się po podróży malarki do Barcelony i na Majorkę, z uwiecznionym Pablo Picasso. Ze słonecznej, kubistycznej Hiszpanii przechodzimy do złotego renesansu Włoch. ‘Całkowita zmiana ubarwienia Gallerani’ - seria zawierająca kompletnie dziesięć odsłon/stron Cecylii Gallerani znanej z obrazu „Dama z łasiczką”, którymi Agnieszka Markowicz oddaje hołd jednemu ze swoich największych autorytetów malarskich – Leonardo da Vinci. Bawiąc się formą, barwą i strukturą podejmuje wyzwanie reinterpretacji kultowej ikony i nadaje jej nowe, uwspółcześnione wcielenie. Kieruje do odbiorców dyskretne pytanie, czy bez względu na wersję - brzemienna Gallerani pozostaje sobą, natomiast jej domem jest jedynie obraz z 1489 roku? Do kolejnego, kultowego obrazu Leonarda nawiązuje seria ilustracji przepełnionych elementami groteski i ekspresyjnego kodu komiksu, przedstawiająca odważne wyobrażenia na temat ‘Co wydarzyło się podczas Ostatniej Wieczerzy’. Przeplatają się tu swobodnie symbole renesansowe z kulturą masową, obyczajowością czasów współczesnych i uogólnioną „globalną wioską”. Wyraźnie zaakcentowane odwołania; do retoryki reklamy oraz sugestywnego, operującego abrewiacjami, akronimami i uproszczeniami języka plakatu; występują także w cyklu kolaży, grających interpretacyjnie na granicy klasyki i popkultury. Do tego dochodzi duet płócien abstrakcyjnych i wszechobecne dopatrywania sensu egzystencji, gdzie w przerysowanej kpinie, sączy się istota wszechrzeczy. Takie wyraźnie zaakcentowane résumé tych poszukiwań stanowi obraz powstały w wyniku kontynuowanej współpracy artystycznej między Agnieszką Markowicz a Ewą Klajman-Gomolińską. Pielęgnowana interrelacja i dialog w sztuce obrodziły w postaci płótna, które uformowało finalną koncepcję wystawy. Jego uroczysta odsłona nastąpi podczas inauguracji wernisażu . Dla uchylenia arkanów artystycznych; na ekspozycji zaprezentujemy także utwór poetycki Klajman-Gomolińskiej, który stanowił dla Agnieszki Markowicz inspiracyjną kanwę do stworzenia nowego obrazu, co będzie swoistym ukłonem w Państwa stronę i jednocześnie zachętą do intensywniejszego i głębszego eksplorowania sztuki sensu stricte.

Czy od karuzeli kolorów zakręci nam się w głowach a pozorna niefrasobliwość utrwali nam uśmiech lub utka zadumę?


Angelika Maria Gomolińska

Kurator Wystawy














Popularne posty z tego bloga

Jak przez folię i techno opowiedzieć Holocaust - "Powroty" w Olsztyńskim Teatrze Lalek

#13 The CoMuseum International Conference "Museums and Justice"

Gdy rola Kuratora nie wystarcza i musisz zrobić coś więcej...