Kody kreskowe w nauce, sztuce i kulturze

                                            "Wszystko łączy się z łańcuchem konieczności i dąży do najlepszego celu."

François-Marie Arouet (Voltaire)




Obraz Banksy'ego "Barcode Leopard", 2004

Stencil spray-paint on canvas

43×51 cm


Był rok 1932. Wallace Flint powziął się napisania pracy magisterskiej na Uniwersytecie Harwardzkim z automatycznych punktów kasowych w sklepach. To był ambitny projekt, na tamte czasy budził podziw i niedowierzanie. W prymarnym założeniu chodziło o to, by dać klientom możliwość wyboru danego produktu z obszernego katalogu poprzez odpowiednią perforowaną kartę. Karta ta była kolejno przekazywana do uprawnionego kontrolera, który umieszczał ją w odpowiednio skonstruowanym czytniku. System automatycznie dostarczał wybrany przez klienta produkt z magazynu wprost do kasy. Rachunek się drukował, stan magazynu był zawsze aktualny, a klient - co najważniejsze - usatysfakcjonowany.

Koncept ten zainspirował doktorantów z Politechniki Drexel; Joe Woodlanda i Bernarda Silvera do badań nad technicznymi możliwościami sczytywania cen w handlu i ich szczegółowej kontroli. Zbudowali sprzęt, który co prawda miał początkowo pewne problemy z atramentem, ale spełniał kryteria wynalazku. W roku 1949 złożyli wniosek patentowy nazywając go 'sztuką klasyfikacji przedmiotów za pomocą identyfikacji wzorców'. Pierwszy stworzony przez nich kod kreskowy graficznie przypominał tarczę strzelniczą i składał się z kilku koncentrycznych okręgów. W opisie symbolu wzorzec pojedynczych linii zbiegał się z konceptem aktualnych kodów kreskowych - linie białego koloru na ciemnym tle, każda z konkretną legendą. Zwiększanie liczby linii zwiększało liczbę przypisanych towarów, kodowanych regionów, etc. Zamysł godny geniusza, ale najwyraźniej nieskrojony na ich czas i miejsce. Silver umiera w wieku 38 lat, przed śmiercią uznaje, że jego kody kreskowe nie będą miały żadnych relatywnych zastosowań w społeczeństwie. 30 lat po jego śmierci Woodland dostaje z rąk Prezydenta Georga W. Busha medal w dziedzinie technologii, nie zarabiając na swoim pomyśle ani grosza.

Reanimacja kodów kreskowych nastąpiła w drugiej połowie lat 60', na wniosek IBM George Laurer prowadził prace standaryzujące kodowanie otwarte na szeroko pojęty rynek, będące rozwinięciem przełomowych badań Silvera i Woodlanda, w rezultacie których kody kreskowe, globalnego zastosowania przemysłowego, wtargnęły na rynek USA w 1973 roku, kiedy to zostały oficjalnie zatwierdzone pod skrótem UPC (uniwersalne kody produktowe). Pierwszy alfanumeryczny kod kreskowy opracowano 3 lata później, a w roku 1981 powołano system międzynarodowy, dzięki czemu rok 1990 był dla Polski niejako powitaniem kodów kreskowych na pokładzie ;) Dokonano wtedy akcesji systemu kodowania EAN i powołano organizację CKK - Centrum Kodów Kreskowych w Instytucie Logistyki i Magazynowania w Poznaniu. W dużym skrócie tak narodziła się ta graficzna forma prezentowania danych za pomocą unikalnej kombinacji kresek różnej grubości zwana kodem kreskowym/kodem paskowym/barkodem. Kody te zawierają wiele informacji w zależności od tego jak przedstawiony jest kod, czyli w jakim stopniu jest pojemny. Tego typu znakowanie i identyfikacja danych ułatwia funkcjonowanie wielkich konglomeratów przemysłowych i handlowych, towarzysząc nam niemal wszędzie - w dyskontach, księgarniach, bibliotekach, galeriach handlowych.

Jeżeli spojrzymy w ten sposób na świat ożywiony – jest on swoistą kompilacją „produktów”, które nierzadko ulegają wyginięciu, nieodwracalnie zubożając bioróżnorodność biosfery, nie będąc nigdy wcześniej opisanymi ani zidentyfikowanymi. Klasyczny sposób opisu gatunków i bionominalna nomenklatura stały się niewystarczające wobec wzrastającego tempa wymierania gatunków i postępujących fluktuacji środowiskowych będących odpowiedzią na degradacyjną działalność człowieka i presję naturalną.

Organizmy posiadają w genomach informację genetyczną zapisaną jako sekwencja nukleotydów, stanowiącą ich swoisty wyróżnik, który z powodzeniem może być zaimplementowany do ich skutecznej identyfikacji. Ponadto może ona służyć do skatalogowania organizmów oraz pogrupowania ich na różnych poziomach zróżnicowania. Kod kreskowy DNA zwany barkodem DNA obejmuje sekwencje genomu jądrowego, mitochondrialnego lub chloroplastowego. Ustalany jest w technice nazywanej barkodingiem i wymaga ściśle ustalonych standaryzowanych procedur, bazujących na wielu powtarzalnych etapach. Modelowy barkod DNA wykazuje wysoką konserwatywność na poziomie analizowanej grupy, występuje w licznych kopiach, w jego sekwencji rzadko detektowane są delecje oraz insercje, a jego długość na ogół jest krótka i nie przekracza 600 pz. Na przestrzeni ostatnich 20 lat badania oparte na barkodingu DNA dostarczyły bardzo frapujących danych. Możliwe stało się stworzenie potencjalnych barkodów DNA dla poszczególnych grup filogenetycznych. Pierwszym wyodrębnionym standardem barkodowym dla Królestwa Zwierząt był gen cox1 z genomu mitochondrialnego, który okazał się w ogóle wysoce informatywny dla zwierząt. Wśród grzybów obok sekwencji z genomu mitochondrialnego kandydatami do skutecznych barkodów są także jądrowe sekwencje ITS. W przypadku Królestwa Roślin zarówno genom jądrowy, jak i mitochondrialny zawiodły. Tu największe zastosowanie znalazły układy sekwencji kodujących genomu chloroplastowego.

Wyznacznik ten wraz z rozwojem nowych technik molekularnych i genomiki ulega progresji – albowiem jedną z najnowszych modyfikacji w podejściu do barkodowania roślin jest superbarkoding, uwzględniający duże zasoby danych, łącznie z całymi genomami. Dotychczas z sukcesem przeprowadzono badania superbarkodingowe na roślinach o charakterze medycznym - w rodzinie makowatych oraz w rodzaju szachownicy (Fritillaria spp.).

Narzędzie barkodingu DNA jest jednym z komponentów praktyk w ramach genetyki konserwatorskiej, której nadrzędnym celem jest ochrona puli genowej, restytucja różnorodności biocenotycznej oraz identyfikacja gatunków i ich skuteczna klasyfikacja.

System identyfikacji za pomocą barkodów DNA musi być wysoce wiarygodny, posiadać przede wszystkim charakter standardowy w ujęciu globalnym, dostarczać szybkich i wiarygodnych danych, którymi mogą się posługiwać także osoby nie posiadające specjalistycznej wiedzy z zakresu filogenetyki, taksonomii czy biologii molekularnej. W ramach genetyki konserwatorskiej barkody DNA stosuje się głównie w sporządzaniu ewidencji bioróżnorodności na różnych poziomach filogenetycznych, analizach siedliskowych i fileogeograficznych oraz dokumentowaniu nowych gatunków. Ponadto barkody DNA są stosowane także w kryminalistyce, medycynie sądowej, przemyśle farmaceutycznym oraz przy kontroli bezpieczeństwa i handlu towarami bazującymi głównie na gatunkach roślin czy zwierząt.

Banksy "Barcode Shark"; 2002

Stencil spray-paint on canvas

43×43 cm

Jeżeli pomyślimy o topiku "barkodu" w sztuce wizualnej pierwszy wyłania się nam Banksy i jego prace z początku XXI wieku. To niezwykłe, że w tym samym czasie na ścianach i płótnach powstawały pierwsze barkodowe koncepty Banksy'ego, podczas gdy w laboratoriach opracowywano barkody DNA - w sztuce i nauce łączy się wszystko.

W roku 2000 powstał "Heavy Weaponry" - antymilitarny obraz przedstawiający słonia z rakietą na grzbiecie "wyłaniającego się" niejako z kodu kreskowego, chociaż sprzedał się z wielkim sukcesem w 2020 roku, to spośród Banksowskiej edycji barkodowej jest stosunkowo najmniej znany.

Najpopularniejsze szablony z tej kategorii to lampart i rekin.

"Barcode Shark" pokazuje kod kreskowy w kształcie płetwy rekina. Typowa dla Banksy'ego paleta monochromatyczna potęguje przesłanie prostej grafiki. W kilku kreskach zaklęte są mocne komentarze społeczne, podejmowane kwestie krytykujące władzę, kryzys, wojnę, brutalność, nadużycia. W "Barcode Shark" prawdopodobie zawarty jest komentarz wobec eksploatowania środowiska i znajdujących się w nim stworzeń dla własnej zabawy, dla handlu lub masowej rozrywki. Ponadto barkodowy żarłacz nasuwa skojarzenie z pejoratywnym skutkiem globalizacji i konsumpcjonizmu - jakbyśmy sami na siebie nałożyli coś, co nas od wewnątrz pożera. To bardzo rzadkie wydanie na płótnie zostało wystawione na pierwszej indywidualnej wystawie Banksy'ego, która odbyła się w Los Angeles w 33 1/3 Gallery, zatytułowanej „Existencilism”.

Największą sławą cieszy się natomiast "Barcode", znany również jako "Barcode Leopard", który po raz pierwszy pojawił się na boku domu przy Pembroke Road w Bristolu. Szablon ten pokazuje potężnego lamparta na pierwszym planie, który dopiero co wyłamał kraty i uciekł ze swojej klatki, która przypomina kod kreskowy na kołach. Na pierwszy rzut oka ten druk jest - podobnie jak rekin - wyraźną krytyką sposobu, w jaki ludzie wykorzystują zwierzęta na cele próżnej rozrywki, tworząc ogrody zoologiczne czy cyrki. Kod kreskowy stanowi tu również symbol konsumpcjonizmu i kapitalizmu. Lampart demonstruje siłę, dzikość, wewnętrzny imperatyw do uwolnienia się z kajdan konsumpcyjnej machiny. Z innej strony zestawienie lamparta z kodem kreskowym daje nam konsolidację cech niepowtarzalnych i wyjątkowych. Wzór na futrze lamparta zakłada miliony kombinacji i możliwości - podobnie jak w założeniu kresek w barkodach. Zatem lampart sugeruje bioróżnorodność środowiska, wielopostaciowość możliwości, a prostota barkodowej klatki jawi się jednorodnym negatywizmem sztucznych konstruktów w opozycji do możliwości natury.


"Better Out Than In"; Coney Island, New York City, U.S., Oct. 28, 2013

Topik barkodów u Bansky'ego jest powtarzalny i częsty, zarówno na drukach jak i muralach. W 2013 roku na Coney Island pojawił się robot malujący sprayem kod kreskowy nawiązujący do sekwencji nukleotydowej Homo Sapiens - nauka ze sztuką znowu się styka w sposób fascynujący, a Banksy w szyderczy sposób krytykuje postępujące badania nad robotami humanoidalnymi i inżynierią sztucznej inteligencji.

Artyści, z całego świata wręcz szturmem, powzięli koncept Banksy'ego wdrażając barkody w swoje prace. Niektórzy z nich należą do grupy wiernych naśladowców - tak np. w Bournemouth w 2012 roku pojawił się mural graffiti naśladujący styl ulicznego artysty Banksy'ego przedstawiający zebrę, z której wylewają się paski barkodu.

Grupa ta ma na celu powielanie podobnych symboli, budzenie podobnej kontrowersji, a Banksy'ego uważają niemal za swojego guru, bądź "markę" elitarnych szablonowców walczących z niszczycielskimi zjawiskami współczesności. Obok tych "herosów" puszki sprayu oraz tuszu - bowiem wielu tatuażystów posiada w swojej ofercie wzory oparte o przytoczone szablony, istnieje grono innych twórców, którzy już mniej otwarcie powielają espirit i ideę Banksy'ego, nieczęsto uważając się nawet za pionierów barkodu na obrazach. Tu powstaje odwieczne pytanie krytyka - w jakich granicach dopuszczalności inspiracja pozostaje luźną i dowolną inspiracją i na ile swój pomysł jest pomysłem własnym. W tym miejscu wyłaniają się twórcy ilustracji pop surrealistycznych, gdzie tzw. "Banksy style" staje się wzorcem masowym, konsumowanym przez machinę innych artystów - już niekoniecznie dla wiernego krzewienia koncepcji mistrza. W ten sposób największy krytyk globalnej wioski jawi się jej pokarmem; przeżutym, wyplutym i wtartym w inne ramy. Na szczęście dla siebie - w przeciwieństwie do Silvera i Woodlanda - bogatym.

Zbliżając się do zakończenia pragnę wspomnieć, że powyższe powiązania kodów kreskowych z poszczególnymi dziedzinami nie są jedyne.

Z inspiracji kodami kreskowymi powstało wiele projektów architektonicznych. Motyw graficzny w formie naprzemiennych pionowych pasm lub kwadratów wypełnionych czarno-białymi polami, układającymi się w dowolne wzory, wpisuje się w trendy współczesnej architektury, w której prym świecą kontrasty i geometria. Tego typu realizacje zapoczątkowano w Chinach, Dubaju czy Japonii. W Oslo zaprojektowano dzielnicę biurowców i budynków mieszkaniowych, która z daleka prezentuje się wzorem kodu kreskowego i która nosi nazwę "Barcode". W Polsce także kierunek rozwoju branży architektonicznej dał impuls do stworzenia wielu budynków komercyjnych z niecodziennymi elewacjami, gdzie np. wzajemne przeszklenia komponują się w system barkodowych pasm.

W sztuce filmu, natomiast, wyodrębnił się nawet termin "movie barcode". Zastanawiacie się, czym on jest? Najogólniej mówiąc - całym filmem w jednym kadrze. Filmowe klatki konwertowane są na system kolorowych pionowych pasków o grubości jednego piksela - jakby błyskawiczny przelot wszystkich scen tworzył jeden unikalny obraz, będący wyróżnikiem danego dzieła. Narracja wizualna tworzonych obrazów filmowych wyłania się sekwencją palety barw, ich jasności, kontrastu, saturacji - otwierając futurystyczną dyskusję nad tym, czy gatunek filmu - jego technologia, miejsce realizacji mają swoją wykładnię w strukturze filmowych barkodów? Istnieją powszechnie dostępne generatory dla filmowych barkodów, gdzie kolorowy set można zrobić sobie samemu, dla swojego ulubionego filmu. Kompresja scen do feerii kresek transformowała także do kolekcji NFT, nabierając charakteru kolekcjonerskiego i nadając tej kategorii nową wartość.

Czy po skatalogowaniu taką metodą wszystkich dzieł kinematografii będzie można uchwycić ewolucję kina? Co najważniejsze - czym tak naprawdę dla kultury jest movie barcode? Bardzo przyspieszonym abstraktem fabuły? Błyskawicznym scaleniem zdjęć? Może odrębnym, wyłaniającym się dziełem sztuki?


     Movie barcodes z filmu Jurrasic Park (1993), opublikowane na koncie @movie_barcode




Popularne posty z tego bloga

TWORZE[M]NIE

Gdy rola Kuratora nie wystarcza i musisz zrobić coś więcej...

Frida Kahlo